E-booki
Planujesz kulinarną podróż do serca Węgier… bez wychodzenia z...
Planujesz wyjazd do Budapesztu? Z nami to proste!
Cześć! Jesteśmy...
W naszym sklepiku możecie już zamówić SPERSONALIZOWANY PLAN ZWIEDZANIA...
Planujesz wakacje nad Balatonem i chcesz, żeby były naprawdę...
Nasze ostatnie posty
Dzień Kobiet na Węgrzech, tak jak w Polsce jest bardzo hucznie obchodzony, naręcza kwiatów sprzedawane...
Pécs to jedno z najbardziej klimatycznych miast Węgier, położone u stóp gór Mecsek, bardzo często pomijane...
Jak spędzić Walentynki mieszkając na Węgrzech? W kraju płynącym wodą termmalną wybór jest prosty. Relaks...
Grudzień w Budapeszcie to prawdziwa magia. Miasto mieni się tysiącami światełek, wypełnia zapachem grzanego...
Nasze ulubione posty
Winiety to ważny temat podczas planowania kosztów podróży autem. Nie można o tym zapomnieć! Podrzucamy...
Największym aktywnym biologicznie jeziorze termalnym !
Jezioro znajduje się kilkanaście kilometrów...
Coroczny plebiscyt
Wracamy do balatonowych tematów
Pod tym postem pisaliśmy Wam, że co roku, w lipcu...
Ostatnio pisaliśmy o tym, że widok ze strony Budy na parlament jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych...
Cześć! Tu Sylwia i mój mąż Viktor. Miło nam, że zechcieliście zajrzeć na naszą stronę.
Jesteśmy polsko-węgierskim małżeństwem i mieszkamy obecnie w Budapeszcie.
Z miłości do siebie nawzajem i Węgier chcemy Wam ten piękny kraj przybliżyć.
Co roku kilkaset tysięcy Polaków przyjeżdża na Węgry, ta liczba rośnie z każdym rokiem.
Jako Polka wiem, jak trudno czasem odnaleźć się w tym kraju, choćby przez barierę językową.
Naszym celem jest odkrywać dla Was miejsca, które pomijają przewodniki i przekazać Wam o nich najważniejsze informacje, aby ułatwić Wam planowanie podróży.
Już wkrótce zaczną się pojawić na naszej stronie plany wyjazdowe w formie e-booków w wielu opcjach tak, aby jeszcze bardziej ułatwić Wam podróż do kraju BRATANKÓW.
Zachęcamy też do śledzenia naszego Fanpage’a na Facebooku! Szia!
Zapisz się do naszego newslettera, aby być na bieżąco z naszymi postami.
2 days ago
2 days ago
Węgierski ser wielkanocny 😍
Sárgatúró (żółty twaróg)
Sárgatúró, czyli „żółty twaróg”, to tradycyjny węgierski przysmak wielkanocny, najczęściej przygotowywany w regionach wschodnich o tradycji katolickiej, takich jak Szabolcs-Szatmár-Bereg oraz Hajdúság.
Choć wygląda jak ser, w rzeczywistości bardzo się od niego różni. To wyjątkowe danie znajduje się gdzieś pomiędzy zwartym kremem a delikatnie ściętym jajkiem — jest łagodne, lekko słodkie i pięknie pachnie cytryną oraz wanilią. Tradycyjnie przygotowywano je na Niedzielę Wielkanocną i wkładano do koszyczków obok szynki, chleba i chałki (kalács), by zanieść je do kościoła do poświęcenia.
Jego smak może na początku wydawać się nietypowy, ale jest zaskakująco delikatny i kojący. Wersja słodka świetnie komponuje się ze świeżym sosem owocowym, natomiast wersja wytrawna (bez cukru) doskonale smakuje podana z wędzoną szynką i rustykalnym chlebem.
Składniki
2 litry mleka (minimum 3,25% tłuszczu)
10 jajek
200 g cukru
36 g cukru wanilinowego
skórka otarta z 1 cytryny
Przygotowanie
Ubij jajka z cukrem, aż składniki dobrze się połączą, następnie dodaj skórkę z cytryny.
Doprowadź mleko do lekkiego wrzenia. Powoli wlej masę jajeczną, cały czas mieszając. Gotuj na średnim ogniu przez 10–15 minut, często mieszając, aż masa rozdzieli się na miękkie grudki i serwatkę.
Przelej całość na sito wyłożone gazą lub czystą ściereczką. Pozwól odcieknąć, a następnie delikatnie wyciśnij jak najwięcej płynu. Zbierz materiał, zawiąż w supeł i powieś w chłodnym miejscu na kilka godzin, aby dalej odciekało. Gdy masa stężeje, przełóż ją do lodówki aż do momentu podania.
Podawaj schłodzone. Możesz serwować jako deser z sosem ze świeżych owoców albo przygotować wersję wytrawną, pomijając cukier.Hungarian Easter Cheese 😍
Sárgatúró (Yellow Curd)![]()
Sárgatúró, meaning “yellow curd,” is a traditional Hungarian Easter delicacy, most commonly prepared in Eastern Catholic regions such as Szabolcs-Szatmár-Bereg County and the Hajdúság.
Although it looks like cheese, it’s quite different. This unique dish is somewhere between a firm custard and a gently set egg—mild, slightly sweet, and beautifully fragrant with lemon and vanilla. Traditionally, it was made for Easter Sunday and placed in baskets alongside ham, bread, and kalács to be taken to church for blessing.![]()
Its flavor may sound unusual at first, but it’s surprisingly delicate and comforting. The sweet version pairs wonderfully with fresh fruit sauce, while the savory (unsweetened) version is perfect served with smoked ham and rustic bread.![]()
Ingredients
8 cups (2 L) milk (minimum 3.25%)
10 eggs
1 cup (200 g) sugar
36 g vanilla sugar
Zest of 1 lemon![]()
Whisk the eggs with the sugar until well combined, then stir in the lemon zest.
Bring the milk to a gentle boil. Slowly pour in the egg mixture, stirring continuously. Cook over medium heat for 10–15 minutes, stirring often, until the mixture separates into soft curds and whey.
Pour the mixture into a sieve lined with cheesecloth or a clean tea towel. Let it drain, then gently squeeze out as much liquid as possible. Gather the cloth, tie it into a knot, and hang it in a cool place to drip for a few hours. Once firm, transfer it to the refrigerator until ready to serve.
Serve chilled. Enjoy it as a dessert with fresh fruit sauce, or prepare a savory version by omitting the sugar.
... See MoreSee Less
3 days ago
🇭🇺🐣 Węgierskie ludowe tradycje wielkanocne, które mogą Was zaskoczyć…![]()
W dzisiejszym poście przytaczamy i tłumaczymy ciekawy artyku dotyczącego tradycyjnych zwyczajów wielkanocnych na Węgrzech. Niektóre z nich mogą naprawdę zaskoczyć, bo sięgają dawnych, ludowych wierzeń i dziś spotykane są głównie na wsiach. To pokazuje, jak bardzo różnorodna potrafi być Wielkanoc w różnych krajach 🌿Oryginalny tekst w komentarzu.![]()
A przy okazji – znacie jakieś mniej znane polskie zwyczaje wielkanocne? Dajcie znać w komentarzach 👇![]()
---![]()
🐣 Poszukiwanie Chrystusa i obchodzenie granic wsi![]()
Wielkanocna Niedziela upamiętnia zmartwychwstanie Jezusa, ale dawniej na Węgrzech towarzyszyły jej także niezwykłe zwyczaje ludowe. Jednym z nich było tzw. „poszukiwanie Chrystusa”. W nocy z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną mieszkańcy całej wsi – zarówno młodzi, jak i starsi – wyruszali razem, aby odnaleźć figurę zmartwychwstałego Chrystusa, wcześniej ukrytą przy jednym z krzyży na granicy wsi.![]()
Zebrani przy kościele ludzie śpiewali i modlili się, przechodząc od jednego krzyża do drugiego – zarówno w samej wsi, jak i na jej obrzeżach. Modlitwy dotyczyły ochrony przed klęskami żywiołowymi, nawrócenia grzeszników oraz zapewnienia dobrych plonów. Po odnalezieniu figury wracano z nią w uroczystej procesji do kościoła, a następnie udawano się także na cmentarz, aby pomodlić się za zmarłych.![]()
Zwyczaj ten łączył się z tzw. obchodzeniem granic wsi. Mieszkańcy symbolicznie „obejmowali” swoją ziemię modlitwą, prosząc o ochronę i urodzaj. Wierzono, że takie działania chronią przed nieszczęściami i zapewniają pomyślność całej społeczności.![]()
---![]()
🍽️ Święcenie wielkanocnego jedzenia ![]()
Na Węgrzech również istnieje zwyczaj święcenia pokarmów, choć wygląda on nieco inaczej niż w Polsce. Do koszyków wkładano jajka, szynkę, słodki chleb (kalács), chrzan i sól, a następnie zanoszono je do kościoła, gdzie kapłan je błogosławił. Robiono to jednak w niedzielę rano, podczas mszy rezurekcyjnej, a nie w sobotę.
Wierzono, że poświęcone jedzenie chroni przed nadmiernym objadaniem się po długim poście, ale też ma szczególną moc ochronną. Co ciekawe, po powrocie do domu nie można było po prostu od razu zacząć jeść. Najpierw część jedzenia dawano ubogim, a niektóre elementy wykorzystywano w różnych rytuałach ochronnych.![]()
Z poświęconych produktów przygotowywano także małe porcje zwane „żołnierzykami”. Pierwsze z nich wrzucano do ognia lub do studni, aby chronić dom i zapewnić czystą wodę. Ludzie bardzo uważali, aby jedzenie nie spadło na ziemię, ponieważ wierzono, że mogłoby to przynieść pecha i słabsze plony.![]()
---![]()
🥚 Jajko – symbol życia i… ochrony![]()
Jajko było jednym z najważniejszych symboli Wielkanocy i oznaczało nowe życie oraz odrodzenie. Czerwone jajka symbolizowały krew Chrystusa.![]()
Istniał też zwyczaj dzielenia się jajkiem – mąż kroił poświęcone jajko i dzielił się nim z żoną, wierząc, że dzięki temu zawsze odnajdą właściwą drogę w życiu. Wierzono także, że jeśli ktoś podzieli się jajkiem z drugą osobą, to nawet w lesie znajdzie drogę powrotną, myśląc o tej osobie.![]()
Jajka wykorzystywano również w rytuałach – zakopywano je w ziemi, dodawano do ziaren przed siewem lub rzucano nad domem, aby chronić go przed piorunami.![]()
---![]()
🌿 Magiczne właściwości jedzenia![]()
W węgierskich wierzeniach wielkanocne jedzenie miało ogromne znaczenie ochronne. Chrzan, ze względu na swój ostry smak i zapach, miał odstraszać zło. Podobne właściwości przypisywano cebuli i soli, zwłaszcza po ich poświęceniu.![]()
Nawet resztki jedzenia były ważne – kość z szynki przechowywano i wykorzystywano do ochrony domu, np. przed pożarem czy gradem. Skorupki jaj rozsypywano na polach, aby chronić plony przed szkodnikami, a okruchy chleba miały zapobiegać pożarom.![]()
---![]()
✨ Radość zmartwychwstania![]()
Choć wiele z tych zwyczajów może dziś wydawać się nietypowych, wszystkie one miały wspólny cel – zapewnić ludziom bezpieczeństwo, zdrowie i urodzaj. Wielkanoc była nie tylko świętem religijnym, ale także momentem nadziei, odnowy i radości z życia.![]()
---![]()
💬 A teraz Wasza kolej!
Czy znacie jakieś mniej znane, lokalne polskie tradycje wielkanocne? Chętnie poczytamy👇😊
... See MoreSee Less
2 weeks ago
Drodzy obserwujący!
Na blogu i FB cisza, bo jesteśmy właśnie z Viktorem na dłuższych wakacjach.
Wrócimy do regularnego postowania o Węgrzech po Wielkanocy.![]()
Tymczasem chcieliśmy podzielić się tym co robimy. Portugalia to nasz ulubiony kraj do którego uwielbiamy wracać i odrywać nowe zakamarki. ![]()
Mieliśmy już okazję na przestrzeni lat odwiedzić dwukrotnie Maderę, 2x Lizbonę, zaręczyliśmy się 8 lat temu w Porto i spędziliśmy raz fantastyczny tydzień w śródziemnomorskim regionie Algarve.![]()
Tym razem to raczej wyprawa i niezły challange. ![]()
Wyruszyliśmy na słynny Fisherman’s Trail, czyli nadmorską część szlaku Rota Vicentina, biegnącą przez dzikie wybrzeże Alentejo i Algarve.![]()
Cała trasa ma około 230 km i prowadzi z São Torpes na północy aż do Lagos na południu.
Szlak podzielony jest na kilkanaście etapów (zwykle 15–25 km każdy), które można dopasować do własnego tempa i kondycji.![]()
To jedna z najbardziej malowniczych tras na świecie– klify, dzikie plaże, czerwone i czarne formacje skalne oraz bezkresny Atlantyk robią ogromne wrażenie.
Wędrówka odbywa się często wąskimi ścieżkami tuż przy krawędzi klifów, czasem po piasku, co potrafi dać w kość.
Technicznie nie jest bardzo trudna, ale bywa wymagająca kondycyjnie właśnie przez podłoże i wiatr.
Po drodze mijamy małe rybackie wioski, gdzie czas jakby się zatrzymał.
Każdy etap kończy się w miejscowości z noclegami, spanie na kempingach nie jest konieczne.![]()
My wybraliśmy 7 z 13 etapów do pokonania, pomijając trudniejsze lub mniej ciekawe. Za nami już 3 etapy.![]()
Porto Covo- Vila Nova de Milfontes (20 km)
V.N.D Milfontes - Almograve (15 km)
Almograve - Zambujeira (23 km)![]()
Wczoraj na koniec dnia przeskoczyliśmy kilka etapów busem i dziś odpoczywamy w pięknej Arrifanie. ![]()
Dużym ułatwieniem jest, że jeśli chcecie odpocząć od dźwigania ciężkiego plecaka, to profesjonalna firma za 10 EUR może Wam go przewieźć z jednego do drugiego noclegu. Korzysta z tego wiele osób. ![]()
Jeszcze 4 etapy przed nami, w poniedziałek powinniśmy dotrzeć do Lagos. ![]()
Znacie ten szlak lub macie w planach podobne wyzwania? Nam się marzy El Camino, oczywiście z Porto do Santiago de Compostela, jednak tam dzienne dystanse przekraczałyby 30km. Trzeba jeszcze popracować nad kondycją 😉
... See MoreSee Less
















